April 23, 2017

I REGRET

Nie ma dnia kiedy nie będę tego żałować. Nie ma dnia kiedy nie chciałabym tego naprawić. Nie ma dnia kiedy nie powrócę do wspomnień. Nie ma dnia kiedy nie uronię choć jednej łzy. Nie ma dnia kiedy nie spojrzę się w tę stronę. Nie ma dnia kiedy nie będę tęsknić. Oddałabym wszystko, naprawdę wszystko aby powrócić do tego, co było. Pomimo wszystkich sprzeczności, kłótni, zła innych ludzi potrafiłam być szczęśliwa. Potrafiłam się uśmiechać. Potrafiłam znaleźć choć jedną pozytywną rzecz w danej sytuacji, dniu, momencie. A to wszystko dzięki wam. Otaczali mnie cudowni ludzie. Ludzie, którzy mieli dla mnie ogromne znaczenie. Ludzie, którzy byli dla mnie wszystkim. Nie potrzebowałam nikogo innego. To wy wypełnialiście mnie całą. To wy zawsze przy mnie trwaliście. To wy zawsze wysłuchiwaliście moich monologów. To wy zawsze mnie wspieraliście. To wy zawsze byliście gotowi zaryzykować dla mnie. To wy mnie kochaliście, a ja kochałam was. Łatwo byłoby powiedzieć, że chce pamiętać tylko te dobre chwile. Jednak to nie prawda. Chcę pamiętać całe zło, które wam wyrządziłam. Chcę pamiętać każdy mój najmniejszy błąd. Każde wypowiedziane słowo, którego żałuję. Chcę pamiętać. Na moje własne przebaczenie nie mam co liczyć, a co dopiero wasze. Chcę abyście wiedzieli, że to wy byliście najważniejsi. To wam tak wiele zawdzięczam. Nigdy nie spotkałam takich ludzi. Nigdy nikt nie był dla mnie aż tak ważny jak wy. Bardzo mi przykro i mam nadzieję, że może kiedyś mi wybaczycie.
Na zawsze wasza Oliwia
sweater click

April 09, 2017

DAMN MISTAKE

Czasami znajdujemy się w sytuacji, kiedy musimy podjąć decyzję, odpowiedzieć sobie na pytanie "czy to jest właśnie to, czego chcę". Bezsilność i pustka którą czujemy w sobie może popchnąć nas w kierunku podjęcia tej złej decyzji. W takim momencie co innego możemy zrobić, jak nie popełnić błędu? Zwłaszcza jeżeli nie myślimy jasno, co innego możemy zrobić? Przed oczami mam tylko powtarzające się słowo błąd, błąd, błąd. Na początku jesteśmy z siebie zadowoleni, że podjęliśmy taką decyzję. Nie widzimy w tym nic złego. Uważamy to, za dobry wybór. W takim momencie nie zdajemy sobie sprawy, że nie przemyśleliśmy wszystkiego. Co możemy zrobić za parę chwil. Jak daleko się posunęliśmy. Ile zła możemy wyrządzić. Ile ludzi możemy zranić. Ile z nich zawiedziemy. Tą świadomość możemy utracić na więcej niż kilka chwil. Następnego dnia będziemy zadawać sobie mnóstwo pytań. Będziemy chcieli wyjaśnienia, dlaczego coś takiego zrobiliśmy. Ludzie będą chcieli wyjaśnienia. Trudno jest otrząsnąć się z tego wszystkiego samemu. W takim momencie potrzebujesz pomocy drugiej osoby. Problem w tym, że tej drugiej osoby już nie ma. Możemy w tym trwać tak długo, aż nie znajdzie się ktoś kto nas z tego wyciągnie. Najpierw trwałam w tym całym gównie. Nie potrafiłam się podnieść. Trudno aby mi się udało skoro cały czas byłam spychana w dół. Jednakże znalazła się pewna osoba, która uświadomiła mnie w tym, że ten cholerny błąd nie może mnie zniszczyć. Że nie powinnam się poddawać. Pomogła mi ponownie poczuć moją wartość. I ruszyć dalej.

March 26, 2017

THREE MONTHS

Powrót? Nie jestem tego pewna. Minęły już trzy miesiące. To na prawdę długi okres czasu. Trzy miesiące pełne wzlotów i upadków. Trzy miesiące, które były wypełnione emocjami, kłótniami, płaczem i największym szczęściem. Trzy miesiące, które najlepiej i najgorzej wspominam. Przez te trzy miesiące mogłam napisać tak wiele. Mogłam przekazać Wam tyle moich spostrzeżeń. Tyle moich rad. Mogłam przelać tu moje emocje, a jednak tego nie zrobiłam. Dlaczego? Blogowanie nie jest już dla mnie tym samym. Teraz patrzę na to z zupełnie innej strony. Czy chcę do tego powrócić? Nie wiem. Mam wątpliwości. Brakuje mi tego. Jednak boję się, że nie podołam. Boję się, że ponownie zawiodę. Lubiłam stawiać wysoko poprzeczkę. Lubiłam dużo od siebie wymagać. I w pewnych momentach nie dawałam już rady. Nie chcę robić czegoś wbrew sobie. Blogowanie było czymś, co mnie nakręcało i czymś, co mnie dołowało. Czymś, co mnie inspirowało i czymś, co kompletnie dobijało. Już nie raz tutaj pisałam, że blog nie jest dla mnie tak ważny jak kiedyś. Że chcę się skupić na czymś ważniejszym. W momencie gdy duża część mojego życia się posypała postanowiłam otworzyć kartę blogera i coś tu napisać. To nie jest dobre podejście, wiem. Jednak od czegoś trzeba zacząć. Skoro każdy post na moim blogu kryje za sobą jakieś wydarzenie to ten też musi.

December 11, 2016

PAST

Przez długi czas nie czujesz się dobrze. Nie wiesz czym jest to spowodowane. Wiesz, że masz wiele nie wyjaśnionych spraw. Wyjaśniasz sprawy, które w przeszłości miały na Ciebie duży wpływ. Jednak nie zmienia to dużo. W końcu zbierasz się na odwagę. I korzystasz z szansy. Szansy aby coś naprawić. Aby w końcu poczuć się lepiej. Jest lepiej. Nie potrzebujesz już nic więcej. Jednak sprawy lubią się komplikować, a przeszłość o sobie przypominać. Dzieje się dużo. Sam za tym nie nadążasz. Po przez jedno wydarzenie. Po przez jedno nie porozumienie wraca wszystko. Znów nie jest dobrze. Znów nie rozumiesz siebie. Znów walczysz o to aby totalnie nie zamknąć się w sobie. Znów walczysz o to aby pozostać sobą. Trzymam kciuki aby walka się udała.
Buziaki, Oliwia

November 21, 2016

IS IT LOVE?

Musisz się zakochać, żeby kogoś kochać, ale zakochanie się to nie to samo, co kochanie kogoś. Wydaje mi się, że te jedno zdanie mówi wszystko. Skomplikowane czy raczej proste? Istnieje ogromna różnica pomiędzy zakochaniem się w kimś i kochaniem kogoś. Nigdy nikogo nie kochałam więc na ten temat nie mogę się wypowiedzieć. Jednak zakochana byłam. Uważam, że jest to uczucie które nie zdarza się często. Opierając się na mojej historii. Ah, trudno mi do tego wracać. Czułam się świetnie. Może nie chodziłam cały czas z uśmiechem na twarzy, ale jakakolwiek wzmianka o tej osobie sprawiała, że ten uśmiech się pojawiał. Uwielbiałam gdy mogłam na niego patrzeć. Nie potrzebowałam żadnych słów. Uwielbiałam z nim rozmawiać. Wszystko to, co mówił pochłaniałam. Uwielbiałam z nim pisać. Zawsze po powrocie do domu sięgałam po telefon i pisałam. Uwielbiałam jak sobie ze mnie żartował. Wierzyłam w żarty, a potem zaczynał się z tego śmiać. Uwielbiałam po długiej rozłące przytulać się. Rozbiegałam się, a potem staliśmy przytuleni i to mi wystarczało. Uwielbiałam w nim wszystko. Oczy, głos, śmiech, włosy. Był idealny. Wystarczało mi, że po prostu był. 
Kochanie kogoś to coś więcej. To nie tylko uczucie, to stan. 
Wasze blogi: 
sweater click
Proszę o klikanie w link powyżej!